Ukraina 2001 (1)Powrót do strony wyjściowej

Czemu Ukraina ?,
tanio, dziko, niedaleko no i przyja[zd/ź]nie (jak dla nas).
Stara paczka prawie enduraków, jedna nowa twarz i z tradycyjnego miejsca odlatujemy w trasę.
Oto kilka migawek z wyjazdu, z nieznacznym komentarzem ...

Tomek urwał tłumik w Trapim. Fakt że nie jast z nas największy, ale czy nie mógł znaleźć innego sposobu na okazanie siły ?. Droba przerwa i po godzince dzięki pomocy rodaka z wybrzeża tłumik był "lepszy niż nowy".

Granica przekroczona w Zosinie, podobnie jak w roku ubiegłym formalności i podobna łapówka. Tylko trochę szybciej.
Na foto "Kozackie mogiły" - woleliśmy nie pytać się kto ich wyrżnął ...

Nie lubimy dróg pierwszej klasy (czerwone na mapie), ale woleliśmy już nie jechac klasą trzecią (białe).
Tu na foto droga drugiej klasy, a więc żółta. ;-)

Gdzieś nad Pivd.Boh., gdzie szukaliśmy dzikiego noclegu.

Chwilka na relaks i zapach świeżego mleka.

Nocleg na dziko obfitował w różne malownicze atrakcje, tu podstępne komary.

Tak srebrnego żołnieża nie widziałem jeszcze w życiu. A jaki był wypucowany.

Pierwsze miejsce, gdzie po trzech dniach święta od mycia dokonaliśmy obrzędu "oblucji"

 


Powrót do strony głównej UKRAINA